Wyznania ukrytej zakupoholiczki…
Tyle się słyszy, że uzależnienia potrafią puścić z torbami niejednego mężczyznę i jak się okazuje także niejedną kobietę. I wcale nie chodzi tutaj o alkoholizm czy narkomanię czy papierosy. Współcześnie coraz więcej osób zwraca się do psychologów o pomoc w wyjściu z uzależnienia od zakupów. Dziwne? okazuje się, że nie. W dzisiejszym czasie, kiedy na zakupy wcale nie trzeba wydawać fortuny, po secondo handy nie należą do sieci butików ekskluzywnych uzależnieniem są zakupy. Nie tylko te, które mają na celu kupno ubrać ale wszystkie inne bardzo potrzebne przedmioty. Zakupoholicy wyszukują hity cenowe, wertują ciągle gazetki reklamowe i wyszukują okazji. W zaawansowanej fazie potrafią nie zapłacić rachunków, nie ugotować obiadu, ani nie zrobić zakupów żywnościowych byle kupić coś co jest właśnie w promocji. Uzależnienia od zakupów potrafią dać siwe znaki na równi z alkoholizmem. W obydwu przypadkach bowiem potrzeba pieniędzy. Zakupoholik po dokonaniu zakupu ma poczucie szczęścia. Zakupy działają na niego jak alkohol na alkoholika. Ponadto podobne są wytłumaczenia. Uzależnienia zakupowe prowadzą do pożyczek i kredytów, często także zapożyczeń u sąsiadów. Jak każde inny nałogi zakupoholizm także potrzebują leczenia.16.08.2010. 14:18